Koncern BP poinformował w poniedziałek, że w ciągu ubiegłych trzech dni wydał 300 mln dolarów na przeciwdziałanie wyciekowi ropy do Zatoki Meksykańskiej, co oznacza przekroczenie po raz pierwszy wskaźnika 100 mln dolarów dziennie i wzrost kosztów całego przedsięwzięcia do 2,65 mld dolarów.

Sąd zniósł zakaz wiercenia ropy pod dnem morskim, nałożony kilka dni temu przez prezydenta Obamę. Firmy naftowe się cieszą, tymczasem okazuje się, że orzekający w tej sprawie sędzia mógł nie być do końca obiektywny.

Zdaniem Janusza Wiśniewskiego, wiceprezesa Krajowej Izby Gospodarczej i byłego wiceprezesa Orlenu, zainteresowanie azerskiego SOCARU Grupą Lotos wcale nie musi oznaczać, że rosną szanse na zrealizowanie niejako przy okazji projektu Odessa-Brody-Płock. – Nie widzę żadnego rozsądnego powodu dla którego SOCAR miałby być zainteresowany polskim czy europejskim rynkiem paliw stwarzając konkurencje dla swoich partnerów w wydobyciu takich jak BP, Total, Statoil czy Lukoil – twierdzi.

Dyrektor wykonawczy firmy BP, Tony Hayward został odsunięty od bieżącego kierowania akcją powstrzymania wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej – doniosły w sobotę brytyjskie media.